„W mojej wieloletniej karierze nie miałem jeszcze grupy z tak małą różnicą poziomów, jednocześnie tak wytrwałej w treningach (nikt nie odpuścił żadnego treningu głównego). Zrobiliście na tym obozie mega pracę siłową niemożliwą do wykonania na nizinach która mam nadzieję pomoże Wam w realizacji marzeń biegowych w nadchodzącym sezonie. Dziękujemy Wam razem z Sylwia Bondara za to, że mogliśmy spędzić z Wami ten tydzień. Musieliśmy się wielokrotnie sprężać żeby za Wami nadążyć…
” – tak podsumował obóz Jacek Gardener
Zacznijmy jednak od początku … Dlaczego uczestnicy zapisali się na obóz:
„Gdzieś od 2 lat zasta
nawiałem się czy nie pojechać na obóz biegowy .Ponieważ podejmowanie decyzji zajmuje mi zawsze dużo czasu trzeba było jakiegoś impulsu, żeby się zdecydować. Ostatnio nie mogłem dojść do formy z początku zeszłego roku, pomyślałem obóz na pewno mi w tym pomoże. Praca na wysokości musi przynieść efekty. szczególnie, że sam nie byłbym w stanie wykonać takiej pracy jak na obozie. Potrzebna była mi jakaś stymulacja a na obozie nie było zmiłuj trzeba było zasuwać ile sił w nogach, a czasami szybciej .” – Marek Wosik
„Dlaczego pojechałem na obóz: Bo kiedyś odkryłem, że taki tydzień z dużą liczbą tr
eningów i kilometrów daje dobrego kopa. Znaczy jakbym na stałe próbował biegać 170km/tydzień to bym szybko padł. Ale jeden tydzień jest OK i dobrze wpływa na formę. Poza tym, to wakacje, urlop, odpoczynek od pracy. W dodatku z fajną ekipą.” – Bartek Jachymek
„Postanowiłem wziąć udział w zimowym obozie biegowym z kilku względów. Przede wszystkim to dobra okazja, żeby w dosyć krótkim czasie zwiększyć wytrzymałość i siłę przed zbliżającym się wiosennym sezonem startowym. Sprzyjają temu długie wycieczki biegowe i duże przewyższenia. Chodziło też o oswojenie z bieganiem po gó
rach przed planowanymi letnimi startami w biegach ultra, co w poprzednich sezonach robiłem dopiero na wiosnę. Do tego dochodziła ciekawa lokalizacja i możliwość tymczasowej ucieczki przed zimą. Ogólnie zimowy obóz w górach to bardzo dobry punkt wyjściowy do dalszych treningów.” – Jacek Baranowski
„Pojechałam na obóz we Włoszech, bo spodobało mi się bieganie po górach z JacekBiega Trainer Team podczas weekendu w Polańczyku w grudniu. Poza tym zdecydowanie wolę biegać w towarzystwie niż sam i chciałem się dobrze przygotować do sezonu.
” – Michał Bugajło
Kolejne w opracowaniu 🙂
